Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017   2018 
Przejdź do spisu treści.

Spotkanie z Afryką

Ewangelizacja Kościoła w Afryce

MP nr 2 (107) z 08 IV 2012r. /str. 21-22

Z wielkim drżeniem serca wraz z towarzyszącą mi Siostrą Beniaminą Polkowską około godz. 720 w dniu 10 listopada 2011 r. moje stopy dotknęły ziemi kenijskiej. Dziękuję Panu Bogu, że dane mi było przez dwa miesiące podziwiać Jego wielkie dzieła i doświadczyć warunków życia i kultury ludzi, żyjących w trzech krajach Afryki: w Kenii, Tanzanii i Zambii. W tym krótkim artykule pragnę podzielić się wiadomościami na temat działalności Kościoła w Afryce. Tam chrześcijaństwo ma jeszcze bardzo małe korzenie. Kościół katolicki w Afryce ma ponad sto lat. Różnie to jest w różnych krajach. Współistnieje z wieloma innymi kościołami i sektami, np. w slumsach Nairobi (stolicy Kenii) na około milion mieszkańców jest jedna parafia katolicka i około 300 różnych sekt i kościołów. W Afryce Kościół oparty jest na pracy małych wspólnot. Cała parafia odgórnie podzielona jest terytorialne na małe grupy zwane: "Małe Chrześcijańskie Wspólnoty" (Smau Christian Communities). Każda Wspólnota obejmuje około 10 rodzin. Spotkania ich odbywają się w domach, co tydzień w innym. Każda grupa ma swego lidera i skarbnika, tak zwany zarząd. Czytają Pismo Święte, dzielą się przeczytanymi treściami, omawiają problemy swych rodzin. Co jakiś czas dana Wspólnota ma prowadzenie liturgii niedzielnej: czytanie Słowa Bożego, śpiew, składa dary w naturze na utrzymanie księdza, takie jak: jaja, kury, mąkę, owoce, warzywa, czasem kozę, a także ofiary pieniężne. Liderzy mają swoje spotkania z proboszczami i odpowiednie szkolenia. Bardzo wiele zależy od księdza proboszcza danej parafii jak działają te Wspólnoty. Zazwyczaj każda parafia posiada wiele kościołów filialnych. Może ich być nawet ponad dwadzieścia, w zależności od wielkości parafii i rozległości terytorialnej. Te filie są zorganizowane.

Mają swój zarząd: przewodniczący rady parafialnej, sekretarz, skarbnik. Także tutaj są Małe Chrześcijańskie Wspólnoty. Na tej zasadzie działa każda parafia. W niedzielę ogłoszenia parafialne mówi przewodniczący rady parafialnej, oczywiście w porozumieniu z księdzem proboszczem. Informują o bieżących sprawach, także ekonomicznych, o organizowanych zbiórkach czy imprezach. Oni także witali nas jako gości w parafii, gdy byłyśmy na Pasterce w Lusace, w Zambii, w parafialnym kościele Królowej Pokoju Ojców Franciszkanów. Przedstawili gości z Polski i witali oklaskami oficjalnie podając nam dłonie przed ołtarzem. W parafiach działają także różne organizacje. Zazwyczaj wszędzie jest "Grupa Kobiet Katolickich". Są także inne jak: różańcowe, Matki Bożej Niepokalanej, charyzmatyczne, młodzieżowe. Jest "Katolicka Grupa Mężczyzn". Są grupy Św. Wincentego ? Paulo. Dla dzieci są modlitewne grupy różańcowe, Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci, grupy tańca liturgicznego. Każda grupa przychodzi do Kościoła w swoim stroju. Wyróżniają się kolorem chusteczki na głowie (czerwona, niebieska, biała), jednakowe bluzki, kołnierze lub krawaty, takie same citengi (tradycyjny ubiór kobiety). Ważną rolę w liturgii mszy św. spełniają chóry. Są one w każdej parafii i filii. Działają bardzo prężnie. Jest ich wiele w parafii. W parafii Chawama w Lusace działa 14 takich grup. Co roku są muzyczne konkursy parafialne. Wiele grup nagrywa swoje płyty z pieśniami religijnymi. W kościele są widoczni przez specjalny ubiór. Zauważyłam, że mężczyźni przeważnie są w garniturach. We wspomnianej parafii na Pasterce śpiewały trzy wylosowane z całości chóry. Inne muszą czekać na swoją kolej.

Wspomniała jedna z dziewcząt z innej grupy: "Nie wiadomo, kiedy przyjdzie na nas kolej". Ona należała do innej grupy z tej czternastki. Podczas liturgii używają swoich tradycyjnych bębnów, ale tak-że mają elektryczne organy i gitary. W każdej parafii i filii jest katechista. Podczas nieobecności księdza prowadzi on nabożeństwa. Do tego zadania przygotowany jest przez kursy katechetyczne organizowane w różnych diecezjach. Często pracuje jako wolontariusz. Przygotowuje także chętnych przez dwa lata do I komunii świętej, sakramentu chrztu świętego i do bierzmowania.
Siostra zakonna zaangażowana w pracy parafialnej, zwana "pastoralną", koordynuje grupy działające w danej parafii. Ma do nich różne prelekcje. Prowadzi okazyjne katechezy w szkołach podstawowych i średnich oraz grupy niedzielne dzieci. Chodzi na spotkania do kościoła domowego. Do niej należy dopilnowanie tańca liturgicznego.
Uroczysta msza św. trwa ponad trzy godziny. Ubogacona jest tańcami liturgicznymi przez grupę taneczną dzieci albo kobiet. Czasem są obie jednocześnie, tak było podczas konsekracji nowego biskupa w Kabwe - Zambia, 17 grudnia 2011 r., w której uczestniczyłam. Tego dnia powstała nowa diecezja w Kabwe, gdzie pracują nasze Siostry Misjonarki Świętej Rodziny już od ponad 40 lat. Biskupem nowej diecezji został ks. Clement Mulenga SDB (salezjanin).

Taniec może być na wejście, na Gloria, podczas wnoszenia Pisma Świętego przed czytaniami, na niesienie darów, na "Baranku Boży" i dziękczynienie. Można powiedzieć, że wszyscy wierni są "w tańcu". Poruszają się w rytm śpiewu, wykonują gesty rękoma, ale także całym ciałem. Ich śpiew jest bardzo głośny. Czasem wydaje się, że jest to ogromne wołanie do Boga. Szczególnie piękne są uwielbienia i dziękczynienia. To ogromne radosne wychwalanie Boga udziela się wszystkim. Podczas wspomnianej konsekracji biskupa po Komunii Św. nagle w rytm śpiewu wszyscy ruszyli w kierunku ołtarza, wyciągając ręce jakby w uniesieniu. Dowiedziałam się później, że to była forma błogosławieństwa dla nowego biskupa.
Zbiórka ofiar podczas mszy świętej ma swój rytuał. Przed ołtarzem stają ministranci lub przedstawiciele wybranych wspólnot przy postawionych puszkach (czasem kartonowych) lub trzymają je, a wierni podchodzą w procesji i składają swą ofiarę. W tym czasie celebrans siedzi, a chór śpiewa pieśni. Po złożeniu ofiar pieniężnych niosą, poprzedzani zespołem tanecznym, dary w naturze. Gdy celebransem był ksiądz biskup, kobieta niosąca dar w dużym koszu na głowie posuwała się z nim na kolanach. Ksiądz biskup zdjął ten dar z jej głowy. Na koniec mszy świętej często była druga procesja z niesieniem ofiar pieniężnych. To specjalne zbiórki wyznaczone przez liderów na parafialne cele.

Nazywa się to "Harambe". Może to być na budowę nowej filii, domu parafialnego czy na konieczne remonty. Widać było, że ludzie przynoszą swe ofiary w specjalnych kopertach. Podczas ogłoszeń przewodniczący Rady Parafialnej wyczytywał osoby, które złożyły ofiary wcześniej.
Choć ogólnie Kościół Katolicki w Afryce istnieje ponad sto lat, to są miejsca, gdzie jest on bardzo młody. Na takiej misji od 6 lat pracują nasze Siostry w Madunguni w diecezji Malindi, około 30 km od Oceanu Indyjskiego. Tutaj chrześcijaństwo dotarło około 20 lat temu. Przynieśli je misjonarze z Mombasy. Jest to praca wśród szczepu Giriama, który żyje według religii tradycyjnej.

Zachowują wielożeństwo. Ich domy są tradycyjne, całkowite z gliny - okrągłe. Wioska położona jest nad rzeką Galaną. Ewangelizacja zaczyna się od dzieci, których jest bardzo wiele w każdej rodzinie. Utrzymują się z pracy na roli. Jest dużo biedy. Bywa, że przychodzą do kościoła, a potem idą do czarownika. W kościele jest dużo dzieci i młodzieży. Są także dorośli.
Kościół afrykański ma coraz więcej rodzimych kapłanów i sióstr zakonnych. Jest już wielu tutejszych biskupów. W naszym zgromadzeniu mamy 47 miejscowych sióstr zakonnych. Z uwagi na młodość tego Kościoła ciągle potrzebuje on wsparcia misjonarzy z innych krajów, którzy podzielą się swoim doświadczeniem.


Polscy misjonarze i misjonarki pracują bardzo ofiarnie. Ich wkład w ewangelizację Afryki jest bardzo duży. Prowadzą oprócz parafii różne dzieła i projekty. Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny prowadzi szkoły, przedszkola, kursy szycia, gotowania, przychodnie, dom dla sierot i starców. Organizuje adopcję na odległość, aby umożliwić edukację biednym dzieciom. Siostry bezpośrednio włączają się w ewangelizację przez prace pastoralne.
Dziękuję Panu Bogu, że miałam możliwość zobaczenia i doświadczenia inności Kościoła w Afryce. Choć trochę się różni, ale Słowo Boże na każdy dzień w całym świecie jest takie samo jak w Polsce. I to jest piękne! Łączy nas ta sama Ewangelia i Jezus, nieustannie oddający Siebie w ofierze Ojcu za zbawienie każdego człowieka.

--------------------------

S. Róża Naskręt
Misjonarka Świętej Rodziny z Komorowa





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka. Wszystkie prawa zastrzeżone.