Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017   2018 
Przejdź do spisu treści. MP nr 118

Przygotowanie darów - Nie tylko daję, lecz także otrzymuję

Słowo o liturgii (3)

nr 1 (118) z 2 III 2014 r. /str. 8

Słowo o liturgii



"Znaki chleba i wina, stając się w tajemniczy sposób Ciałem i Krwią Chrystusa, nie przestają oznaczać dobroci stworzenia. Dlatego podczas przygotowania darów dziękujemy Stwórcy za chleb i wino (...)."
Katechizm Kościoła Katolickiego nr 1333

Każdy z nas chce mieć poczucie, że coś Panu ofiarowuje, coś konkretnego, coś swojego i możemy to czynić właśnie w liturgii eucharystycznej w momencie przygotowania darów. Darami ofiarnymi składanymi na ołtarzu są chleb i wino traktowane jako symbol ludzkiego trudu. Pismo mówi często o tym, by człowiek nie przychodził do Pana z pustymi rękami. Puste ręce są symbolem ludzkiego nieprzygotowania, zaniedbania.
W czasie przygotowania darów kapłan w imieniu całego Ludu Bożego składa na ołtarzu chleb i wino. Wówczas wypowiada - najczęściej po cichu - kolejno słowa: "Błogosławiony jesteś Panie nieba i ziemi, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia. (...) wino, które jest owocem winnego krzewu i pracy rąk ludzkich; Tobie je przynosimy, aby stało się dla nas napojem duchowym".
Wino białe bądź czerwone jest tym, co zaspokaja nasze pragnienie, dlatego na ołtarzu staje się symbolem naszych pragnień, zarówno złych, jak i dobrych. Podobnie jest z chlebem od IX wieku niekwaszonym w formie niewielkiej hostii - jest on tym, co zaspokaja nasze łaknienie. Jest symbolem już zrealizowanych pragnień, symbolem naszych postaw i czynów. Uwypukleniu znaczenia przygotowania darów służy ryt wlewania kilku kropel wody do kielicha z winem, co jest symbolem naszego ludzkiego udziału w doskonałej ofierze Chrystusa.
Głęboki wymiar ma też procesja z darami, zwłaszcza podczas uroczystości z udziałem Ojca świętego, a także podczas niedzielnej Eucharystii - wówczas często odbywa się okadzenie darów oraz zgromadzonych wiernych, co przypomina, że jesteśmy Mistycznym Ciałem Chrystusa, szczególną rodziną urodzoną w sakramencie chrztu.
Na koniec zauważmy, że uczestnicząc w przygotowaniu darów, możemy usłyszeć głos serca mówiący: człowiek rozwija się, dzieląc się dobrami z innymi, dając się drugim.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa przygotowanie darów było bardzo konkretne - na Eucharystię oprócz chleba i wina uczestnicy przynosili także miód, mleko, owoce i inne wyroby z przeznaczeniem na utrzymanie duchowieństwa i wspomaganie potrzebujących. Często kapłani, odbierając te dary od ludu, mieli pobrudzone ręce wymagające umycia, dlatego liturgia przewidywała obmycie rąk przez kapłanów:
"Umywam moje ręce na znak niewinności i obchodzę Twój ołtarz, Panie, by obwieszczać głośno chwałę i rozpowiadać wszystkie Twoje cuda"(Ps 26,6-7).
O momencie obmycia rąk przez księdza w ministranckim żargonie mówi się "ręczniczek". Najczęściej przypada najmłodszym, bo nie wymaga dużych umiejętności. Pięknie wykrochmalony, złożony w harmonijkę czeka wraz z lavabo - miseczką z wodą - do obmycia rąk. Gdy kapłan umywa dłonie, wypowiada słowa: "Obmyj mnie, Panie, z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego". Nie jest to gest siły i radości, ale skruchy i smutku. Po prostu - nasze ręce są brudne. Umycie rąk to tryumf łaski Bożej przez naszą skruchę.
Po złożeniu darów i obmyciu rąk kapłan zwrócony do ludu, rozkładając ręce, mówi: "Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę przyjął Bóg, Ojciec wszechmogący". Jest to drugie wezwanie do modlitwy w czasie mszy świętej. Rzecz znamienna, że liturgia nie przewiduje w tym momencie specjalnego czasu na cichą modlitwę, bo sięga to dalej i głębiej, niż możemy to pojąć. Kapłan występuje tu w zastępstwie Chrystusa, dlatego mówi "moją ofiarę", jednocześnie podnosi to rangę naszej ofiary jako Ludu Bożego.
Gest obmywania rąk występuje w liturgii tylko raz, natomiast składania i rozkładania rąk w liturgii Eucharystycznej występuje czterokrotnie: przy pozdrowieniu na początku i w zakończeniu mszy świętej oraz przy modlitwie nad darami i na początku prefacji. Ręce kapłana są także wzniesione podczas Modlitwy eucharystycznej aż do jej spełnienia, przy wzniesieniu kielicha i pateny z Krwią i Ciałem.
Wznoszenie rąk jest symbolem sięgania po rzeczy, które nas przerastają, ręce rozłożone to gest otwarcia i zagarnięcia; rozkładamy ręce tak, jak otwieramy drzwi domu, by mógł przyjść Pan, natomiast złożone ręce to gest sługi wobec Pana, który z miłością wkracza do naszego życia, do naszych domów.
Jak zewnętrzne zachowanie się człowieka wynika zawsze z wewnętrznego usposobienia, tak również w liturgii zewnętrzne wykonywanie pewnych gestów jest przejawem przeżyć wewnętrznych. I z drugiej strony, przyjmowanie zewnętrznych postaw potrzebne jest do obudzenia i rozwijania w sobie wewnętrznego kultu Boga. Kult bowiem ze swej natury ma charakter całościowy, to znaczy dotyczy tak wnętrza człowieka, jak i jego ciała. Ludzie praktykują pewne gesty dla głębszego i żywszego zajmowania się sprawami Bożymi. Tak jak ludzie okazują sobie miłość i uczucia za pomocą gestów, tak w liturgii postawy i gesty są znakami miłości do Boga. Dlatego tak ważne jest, by były zachowywane i wykonywane z czułą starannością, czcią i skupieniem. Czym różni się postawa od gestu? Postawa dotyczy układu całego ciała, gest zaś jego części - najczęściej głowy lub rąk. Ale o tym w kolejnym numerze naszego magazynu.


--------------------------

ks. Bartłomiej Urbanowicz





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka. Wszystkie prawa zastrzeżone.