Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017 
Przejdź do spisu treści. MP nr110/05

Święta Wielkanocne w Hiszpanii

Moje dzieci - gawęda młodej matki


- MP nr 2 (125) z 5 IV 2010 /str. 29





W wywiadach dotyczących obchodzenia świat wielkanocnych Hiszpanie mówią, że w Polsce zaskakują ich pozamykane sklepy i pustki na ulicach. W Hiszpanii bowiem w tym okresie wiele osób wychodzi na ulice i po prostu świętuje. Obchody świat rozpoczynają się już z początkiem Wielkiego Tygodnia. W małych miasteczkach odbywają się Cofadias, czyli procesje bractw parafialnych. W niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego nie ma rezurekcji. Na ulice wychodzą procesje spotkania - z dwóch różnych punktów miast w tym samym czasie wyruszają dwie procesje: Zmartwychwstałego Chrystusa i Matki Bożej. Na ogół spotykają się w centralnym punkcie miasteczka: na rynku, głównym, placu, przed kościołem. W chwili spotkania rozlegają się dzwony, wybucha wiele petard. Najbardziej spektakularna procesja odbywa się w Andaluzji. Ludzie krzyczą, śpiewają, płaczą. Uczestnicy procesji zwani "capitores" (pokutnicy w spiczastych kapturach, w białych długich sutannach) niosą "pasos" obrazy Chrystusa i Maryi oraz świętych. Mieszkańcy wierzą w to, że dotknięcie ołtarza, na którym ustawiony jest obraz przyniesie im wielkie szczęście. Do pątników przyłączają się mieszkańcy, ludzie wychodzą na balkony. Wszyscy zatrzymują się, wspólnie śpiewają i dopiero po chwili ruszają dalej. Tymczasem północna Hiszpania obchodzi uroczystości wielkanocne w ciszy i skupieniu. Jedyny hałas to bębny, które mają nadać powagi prezentowanym wydarzeniom.
Z tymi tradycjami łączy się wiele lokalnych zwyczajów głównie gastronomicznych. Na przykład w mieście Zamora, słynącego z przepięknej katedry z epoki gotyku, obie procesje Parafialna spotykają się na Wielkim Placu, wybuchają wtedy salwy strzelb. Miejscowi hotelarze zapraszają na tradycyjną dos y pingada - dwa jajka z szynką i chlebem. W miasteczku León, figura Matki Bożej jest ubierana w białe szaty i koronowana. Na zakończenie procesji, rozpoczętej hymnem radości, członkowi miejscowego bractwa na znak olbrzymiej radości ze Zmartwychwstania Chrystusa zrzucają kaptury i idą na smaczne churros - obwarzanek popijany gorącą czekoladą. W Madrycie koniec Wielkiego tygodnia ogłasza głośne bicie w bębny zwane tamborrada. Głównym daniem świątecznym jest potaje de garbanzos - rodzaj zupy - potrawki z cieciorki. Bardzo charakterystyczne są słodycze, ciastka podobne do naszych pączków zwane tu bonuelos i torijjas z czerstwego chleba.
Radość ze zmartwychwstania trwa w wielu innych hiszpańskich miejscach; gdzie odbywają się spektakle i widowiska. W Aragon mieszkańcy grają wspólnie na bębnach. Walą w nie tak mocno, że często krwawią im ręce.
W prowincji Roja wiele osób dokonuje biczowania: "Picaos" - ochotnicy w białych szatach biczują się, biegnąc na bosaka po ulicach miasta. Według tradycji, w ten sposób oczyszczają ciało ze złej krwi. W miejscowości Valcarlos w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego tancerze (bolantes) wykonują wesołe tańce. Są ubrani w białe koszule z kolorowymi wstążkami, które powiewają na plecach i białe spodnie z dzwoneczkami.
W Hiszpanii nie ma zwyczaju malowania jajek a polanie wodą kogokolwiek mogłoby zakończyć się sprawą w sądzie. W poniedziałek wielkanocny, w czasie rodzinnego spotkania, rodzice chrzestni obdarowują dzieci monas de pasqua, czyli czekoladowymi jajkami. W Aragonii spożywa się tradycyjne dania lokalne - tortille. Mieszkańcy Sewilli są przekonani, że świętom musi towarzyszyć piękna pogoda. Przecież przygotowano figury Maryi, które nie mogą zmoknąć.
W okresie świąt wielkanocnych wielu Hiszpanów uczestniczy w pielgrzymce do Santiago del Compostella. Równolegle praktykuje się inny zwyczaj (bardziej pogański niż religijny) tzw. Masclete - hałaśliwy spektakl z tysiącami petard po to, żeby obudzić wiosnę. Wielu świętom towarzyszą oczywiście corridy, ale ze względu na cierpienie zwierząt zainteresowanie tą rozrywką powoli zanika. W jego miejsce pojawiają się "recortadores", "zabawy z bykami". Rogi byków dekorowane są specjalnymi ozdobami a zwierzęta nie cierpią.
Jak widać wydarzenia związane z obchodami Wielkiego Tygodnia wykraczają poza ramy religijne. święto świąt staje się w Hiszpanii wielką atrakcją turystyczną. Do kraju przyjeżdża mnóstwo cudzoziemców. Wszyscy życzą sobie: Felices Pasquas!


--------------------------

Agata Tomaszewska-Antoniewicz





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka, M. Bąkowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.