Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017 
Przejdź do spisu treści. MP nr (2) 72/07

W sprawie dwóch ulic i pewnej alei

- MP nr 2 (72) z 1 IV 2007r. /str. 37

Proszę o głos i zachęcam do dyskusji!
Rzadko wypowiadam się publicznie, postanowiłem jednak przełamać się, by podzielić się z Państwem przemyśleniami na temat uhonorowania przez nas - Komorowian i Władze Gminy - Naszego Papieża.


Tego roku w Boże Ciało na poświęconym dnia 16 października 2005 roku kamieniu węgielnym Alei Jana Pawła II stanął drugi ołtarz




Gdy dwa lata temu ks. kan. Andrzej Perdzyński poinformował wiernych, że nastąpi scalenie ulic: Spacerowej oraz Nadarzyńskiej w jeden bulwar, czy jak kto woli - w aleję Jana Pawła II, bardzo się ucieszyłem, bo miejsce piękne, a sprawa z nazwami nieco kuriozalna. Przy okazji niezorientowanych informuję, że ulica jest jedna, ale przeciwległe chodniki mają różne nazwy, bo niegdyś środkiem miały biegnąć tory kolejki WKD do Nadarzyna. Uważnie obejrzałem projekt założenia architektoniczno - parkowego i byłem dumny zarówno z tego, że Komorów ma takiego artystę - wizjonera, jakim bez wątpienia jest Jerzy Kalina - i tak mądre władze. Będziemy oryginalni - pomyślałem - wszyscy idą w bardziej, czy mniej udane figury ze spiżu... my "ku czci.." wystawimy Ojcu Świętemu pomnik z tego, co stworzył Bóg, no i "dorobimy się" wreszcie reprezentacyjnego miejsca na miarę pięknego, ale mocno zaniedbanego Komorowa.



Urodę tego miejsca trudno sfotografować. Przy szerokim pasie zieleni po brzegach otoczonych starodrzewiem "stoją" urocze domy. Strona prawa - parzysta - to ulica Spacerowa, strona lewa - nieparzysta - ul. Nadarzyńska. Na zdjęciach wykonanych w czerwcu 2006 roku (w czasie wizyty w Komorowie dzieci z Berdyczowa na Ukrainie) widzimy stronę prawą, czyli ul. Spacerową. Na zdjęciu pierwszym odcinek początkowy, na drugim końcowy



Już oczyma wyobraźni widziałem te klomby, dróżki, kamyki, kamienie, ławki, lampy, kwiaty i pergole z zielenią... Podziwiałem to, że "pomnik" będzie mógł powstawać stopniowo (a i tak nawiasem mówiąc nigdy nie będzie skończony). Cieszyłem się, że już następnego lata będziemy podziwiać zieleń i zazdrościłem mieszkańcom bulwaru obcowania z takim pięknem...
Cóż, mijają dwa lata i to zamierzenie podzieliło los wielu innych planowanych u nas inwestycji, jak budowa basenu, domu kultury, muszli koncertowej, ogródka jordanowskiego, harcówki... Utknął w jakiejś urzędniczej szufladzie.
Jestem legalistą nieskorym do krytykowania prawnie wybranej władzy, ale tym razem pozwalam sobie na oburzenie, bo sprawa dotyka wielkiej postaci. Proszę pamiętać, publiczne przyrzeczenie uhonorowania osoby zobowiązuje. W przypadku Karola Wojtyły to jest także dziękczynienie Bogu za dar wspaniałej posługi tego wielkiego pod każdym względem Człowieka, który przenosił mentalne góry. Którego szanowali wszyscy, niezależnie od koloru skóry, rasy czy wyznania. A Żydzi stwierdzili, że za Jego pontyfikatu z pewnością nie doszłoby do Holokaustu. A my, póki co, Bogu i Ojcu Świętemu "sprezentowaliśmy" pas marnie zadbanej zieleni. By znaleźć informację o tym fakcie, trzeba dobrze się natrudzić, bo tabliczka maleńka, przytwierdzona do kamienia na końcu ulic.



Na tej fotografii procesja podąża stroną lewą ul. Nadarzyńską. Ustawiony na wprost obiektyw aparatu fotograficznego nie jest w stanie objąć całego założenia naprawdę pięknej Alei Jana Pawła II




Panie Wójcie, jeśli urząd "nie ma mocy przerobowych" - prosimy o sygnał. Zakaszemy rękawy, powołamy komitet, wesprzemy Pana. Czas biegnie. Przed nami kolejne rocznice - śmierci Jana Pawła II i wyboru na Stolicę Piotrową. Tymczasem w gminnym budżecie przekładane z roku na rok pieniądze przewidziane na realizację projektu, topnieją.
Wiem, że ułożenie aż 59 kamieni to zadanie najtrudniejsze, ale może udałoby się nawiązać kontakt z 59 samorządami miast i gmin, do których pielgrzymował Ojciec Święty i oni poproszeni - darowaliby nam ze swej ziemi po jednym kamieniu na ten unikatowy "Różaniec"? Może - kto wie! Może nawet z dowózką na miejsce! Toż to byłby POMNIK piękny, wspaniały, nie tylko z kamieni i z zieleni, ale z niewidzialnych mostów przyjaźni, budowany wieloma rękami. Prawda, jakie proste?

--------------------------

Andrzej Pilich





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka, M. Bąkowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.