Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017   2018 
Przejdź do spisu treści. MP nr80/08

Rozum kontra wiara

Niepokoje...

nr 2 (80) z 22 III 2008r. /str. 14



Mogę się pochwalić, że zupełnie spontanicznie wymyśliłam kiedyś zakład Pascala, zanim jeszcze dowiedziałam się, że coś takiego już istnieje. Nie wydawało mi się to zresztą niczym nadzwyczajnym, zwykły logiczny wniosek. Otóż właśnie - logiczny. Nie piszę tego, aby udowodnić, że jak pisał Verlaine: "wszystko wypite! zjedzone!" i już nic nowego wymyślić nie można. Chcę w ten sposób zaakcentować konieczność posługiwania się rozumem w poznawaniu Boga. Jak wiadomo, istnieją dwie drogi poznania - przez rozum i objawienie. Tyle, że ta pierwsza zdaje się być niedoceniana. Niestety zdarza mi się słyszeć, że wiara to łaska, która nie jest dana każdemu. Opinia jak najbardziej słuszna. Ale nie oznacza ona, że ludzie, którzy tej łaski nie otrzymali są z wiary zwolnieni. A co z rozumem? Bóg rozegrał sprawę wyjątkowo pomysłowo, obdarzając ludzi prostych wiarą płynąca z serca, a tych, do których objawienie nie przemawia, wyposażając w dociekliwy umysł. Kto nie jest pewien istnienia Boga, niech postara się je wydedukować. Zadanie nie jest proste, ale stawką jest życie wieczne.





Rys. autorka





Problem zaczyna się wtedy, gdy tak bardzo zależy nam na posługiwaniu się logiką, że wnioski, które wyciągamy, okazują się zupełnie nielogiczne.
Obecnie jesteśmy świadkami ścierania się teorii ewolucji z teorią inteligentnego projektu. Zjawisko to szczególnie uwidoczniło się w USA, gdzie protestanccy zwolennicy kreacjonizmu zwalczają teorię Darwina dosłownymi interpretacjami Pisma Świętego. Konkluzje, do których dochodzą, są niejednokrotnie absurdalne i śmieszne, jak np. tłumaczenie, że Noe zabrał do arki jaja dinozaurów, bo dorosłe zwierzęta się nie zmieściły. Również teoria ewolucji nie jest doskonała i posiada jeszcze wiele tzw. "białych plam", czyli elementów, których nie udało się do tej pory wyjaśnić w sposób naukowy. Jednak obie koncepcje można ze sobą połączyć poprzez interpretowanie biblijnego opisu stworzenia jako symbolicznego, a nie dosłownego.
Pozostaje jeszcze kwestia tych, którzy uważają powstanie życia na Ziemi za dzieło przypadku. Im poleciłabym zgłębienie zagadnienia rachunku prawdopodobieństwa oraz głoszoną przez zwolenników inteligentnego projektu metaforę Boeinga. Według niej, gdyby życie na Ziemi rzeczywiście powstało przez przypadek, równie dobrze huragan szalejący nad złomowiskiem mógłby spowodować powstanie Boeinga 747.


--------------------------

Joanna Walkowiak





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka. Wszystkie prawa zastrzeżone.