Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017   2018 
Przejdź do spisu treści. MP nr82/08

Sztuka wychowania

felieton z cyklu "Moje dzieci - gawęda młodej matki"

nr 4 (82) z 22 VI 2008r. /str. 35

Felietony pióra Agaty Tomaszewskiej-Antoniewicz ukazują się od marca 2006 roku. Cykl skierowany jest do młodych matek. Towarzyszy mu ikona obrazu polskiego malarza symbolisty Jacka Malczewskiego (1854-1929), " Do sławy" (olej na płótnie z 1903 - własność prywatna). Trudno o lepszą ilustrację tego, o czym i w jaki sposób rozmawia ze swymi czytelnikami Pani Agata. W porównywalnych do błysku flesza gawędach na naszych oczach Autorka maluje fresk o uskrzydlaniu dwóch małych chłopców: Stasia i Jasia. Jej uwagi są nie tylko trafne, pozbawione mentorstwa, ale także pełne refleksji, ciepła, wnikają w głąb osobowości dziecka.


Droga mamo cóż Ci dam,
Jedno serce tylko mam.
A w tym sercu róży kwiat.
Droga mamo - Żyj sto lat!
Dziecko również Tatusiowi
Te życzenia składa.
Co tylko najdroższego
w serduszku swym posiada.



Pierwszą i najważniejszą osobą dla dziecka są jego rodzice. Dzieci wierzą bezgranicznie w każde słowo, opowieść, przykład przez nich dany. W gestii rodziców leży właściwe ukształtowanie obrazu świata w oczach dziecka. Ale dzisiejszy świat za wszelką cenę chce zrobić z ludzi robotów, dyskryminuje i minimalizuje rolę rodziców. Niestety, we współczesnym świecie zanika nie tylko autorytet rodziców, ale również często wiara w to, że dadzą sobie radę z wychowaniem dziecka, bo świat stawia inne niż kiedyś wymagania. To, że świat narzucił tak straszne tempo życia nie oznacza wcale, że podstawowe wartości powinny ulec zmianie. "Matka jest pokarmem, miłością i ciepłem" [Erich Fromm]. Natomiast rolą ojca jest wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa. Ojcowie pokazują dzieciom, jak traktować osobę, z którą spędzają życie, uczą relacji międzyludzkich, są na ogół bardziej stanowczy i surowi. Dowiedziono naukowo, że dzieci, które mają dobry kontakt z własnymi ojcami, które mają tatę na co dzień, osiągają później lepsze wyniki w nauce. Wbrew pozorom dużą szkodę wyrządza dzieciom zabójcza kariera rodziców, której owocem są jedynie dobra materialne. A dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje zarówno mamy jak i taty, którzy aktywnie uczestniczą w jego wychowaniu. Którzy po prostu są i mogą ofiarować swoim pociechom samych siebie. W ich rękach leży życie i wiara dzieci - bezcenny skarb, który trzeba pielęgnować.


--------------------------

Agata Tomaszewska-Antoniewicz





Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka. Wszystkie prawa zastrzeżone.