Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017 
Przejdź do spisu treści. MP nr83/08

Zmienić istotę rzeczy

O znaczeniu i przebiegu uroczystości konsekracyjnych

nr 5 (83) z 13 IX 2008r. /str. 4-6

Termin ten ma już tylko charakter historyczny. Obecne przepisy liturgiczne słowo "konsekracja" starają się ograniczyć tylko do przemiany chleba i wina z kroplą wody w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa podczas Mszy Świętej. Konsekracja zmienia istotę rzeczy.



Przypomnijmy zatem współcześnie stosowane słowa z tego zakresu: poświęcenie - oddanie, ofiarowanie Panu Bogu osoby, rzeczy lub miejsca z jednoczesnym wyłączeniem z pospolitej użyteczności i naturalnego przeznaczenia; błogosławieństwo - precyzyjniej, prośba o błogosławieństwo, to modlitwa, w której błagamy Boga o przychylność i łaski w naszym działaniu. Może być błogosławieństwo budowy kościoła, przyborów szkolnych dla dzieci czy pojazdów mechanicznych. Gdy zapraszamy księdza biskupa, by "konsekrował świątynię", to - używając aktualnego słownika liturgicznego zapraszamy go na "obrzęd dedykacji kościoła".


Przebieg dedykacji kościoła


Poza znanymi obrzędami występującymi podczas każdej mszy świętej są cztery obrzędy dopełniające, wyjaśniające.


1. Poświęcenie wody i pokropienie


Woda jest przede wszystkim źródłem i potęgą życia. Jej brak zmienia ziemię w wysuszoną pustynię, krainę głodu i pragnienia, środowisko śmierci. Śmierć i zniszczenie przynosi też nadmiar wody. Ogólnie jednak bez wody nie sposób sobie życia nawet wyobrazić. Ona je przenika: poi i orzeźwia, łagodzi upał i gasi ogień. Oczyszcza osoby i rzeczy z brudu.
Perspektywa eschatologiczna wody i spełnienie obietnic z nią związanych znajdują swe wypełnienie w Jezusie Chrystusie. To On jest skałą, z której zbocza po uderzeniu wypłynęły wody, będące w stanie odmienić lud pielgrzymujący do prawdziwej ziemi obiecanej. Te wody także oznaczają Ducha Świętego, moc ożywczą Stwórcy. Przy studni Jakubowej podczas rozmowy z Samarytanką Jezus sam mówi o cudownych źródłach życia: "Kto zaś będzie pić wodę, którą ja mu dam, nie będzie pragnąć na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu" (J 4, 13).
Swoje pełne znaczenie symbolika wody otrzymuje w chrzcie chrześcijańskim. Chrzest powoduje oczyszczenie nie ciał, lecz duszy i sumienia, jest on kąpielą, która obmywa z grzechów.
Uzupełnieniem niezwykle bogatej symboliki wody jest symbolika takich czynności, jak obmycie i pokropienie wodą. Właśnie ten ryt aspersji stosuje się również w czasie dedykacji kościoła. Obrzęd aspersji służył w historii jako przygotowanie do właściwego obrzędu poświęcenia kościoła. Widziano w nim przede wszystkim jeden wielki i rozbudowany egzorcyzm, przez który Kościół usuwał wszelką obecność złego ducha i każdy jego wpływ na budynek przeznaczony odtąd dla potrzeb kultycznych.
Obecnie liturgiści są zgodni, że obrzęd aspersji nie ma jako celu głównego puryfikacji murów świątyni, lecz raczej ożywienie w uczestnikach zgromadzenia ducha nawrócenia i przypomnienie im skutków chrztu.
Obrzęd poświęcenia wody i pokropienia otrzymał w odnowionej liturgii dedykacji zupełnie nowe znaczenie: w poprzednich obrzędach oznaczał oczyszczenie, w obecnych natomiast jest przypomnieniem chrztu i wezwaniem do nawrócenia.


2. Namaszczenie ołtarza i ścian świątyni


Symbolika oleju jako takiego jest niezwykle bogata i swym znaczeniem sięga świata starożytnego i biblijnego.
Biblia potwierdza praktyczne znaczenie oliwy jako lekarstwa, środka higieny, pokarmu czy źródła światła, jednakże w Biblii oliwa jest przede wszystkim darem, którym Bóg karmi swój naród. Stąd dostatek oliwy jest skutkiem Bożego błogosławieństwa, a z kolei jej brak - karą za niewierność. Obfitość oliwy jest znakiem zbawienia i symbolem szczęścia wiecznego.
Najczęściej jednak mowa jest w Biblii o oliwie, jako o materii dokonywanych namaszczeń.
Namaszczano kamienie wotywne, ołtarze, namiot przymierza i jego sprzęty, a także ofiary z produktów rolnych. Praktyki te nie były wymysłem Izraelitów. Podobnie bowiem postępowano w całym Kanaanie i poza nim. Jednak w odróżnieniu od praktyk pogańskich, dla Żydów - i to poczynając już od pierwszego czynu Jakuba - namaszczenia nie były kultem przedmiotów, lecz uczczeniem i oddaniem chwały jedynemu Bogu.
W namaszczeniu Chrystusa zawiera się najgłębsze wyjaśnienie sensu i celowości stosowania obrzędu namaszczenia ołtarza, który jest Jego symbolem. Bowiem w rozwoju chrześcijańskiej symboliki ołtarza można wyróżnić trzy aspekty o coraz większym znaczeniu i doniosłości: najpierw ołtarz jest symbolem stołu z Ostatniej Wieczerzy, następnie symbolem krzyża, a w końcu staje się symbolem samego Chrystusa. Skoro więc ołtarz jest symbolem Chrystusa, czyli "Namaszczonego", to oczywisty staje się fakt jego namaszczenia krzyżmem.
Innym wyjaśnieniem tego obrzędu - zresztą nie przeciwnym, lecz uzupełniającym - jest odwołanie się do postępowania patriarchów, a zwłaszcza do wspomnianego czynu Jakuba, który "wziął kamień, postawił go jako stellę i rozlał na jego wierzchu oliwę" [1]
Wymóg jednego ołtarza w kościele jest efektem zaleceń soborowych. Jeden ołtarz, wokół którego gromadzi się jako jedno ciało wspólnota wiernych, jest wyraźnym znakiem jednego Zbawiciela i jednej Eucharystii Kościoła.
Drugim bardzo wyraźnym momentem koncelebracji w myśl odnowionego Ordo jest właśnie obrzęd namaszczenia. W takim przypadku biskup dokonuje namaszczenia "większego", czyli ołtarza, a do prezbiterów należy namaszczenie "mniejsze", czyli ścian kościoła.
W obecnych przepisach namaszczenie rozpoczyna się od ołtarza i jest kontynuowane na ścianach. Odzwierciedla to głęboki sens tajemnicy: jak w istocie rzeczy od namaszczenia Chrystusa pochodzi namaszczenie chrześcijan, tak w znaku liturgicznym najpierw namaszcza się mensę ołtarza, symbol Chrystusa, a dopiero potem ściany, symbol Kościoła.
Analizując strukturę obrzędu namaszczenia można zauważyć, że jest on bardzo prosty i jednocześnie bardzo uroczysty w swej celebracji. Biskup stojąc przed ołtarzem wypowiada słowa: "Niech Bóg uświęci swoją mocą ten ołtarz i kościół, który namaszczamy jako jego słudzy, aby wyrażały tajemniczy związek Chrystusa i Kościoła", [2] po czym wylewa święte krzyżmo na środek ołtarza i na jego cztery rogi.
Jeśli natomiast chodzi o namaszczenie ścian, to Ordo zachowało tradycyjną liczbę dwunastu namaszczeń. Dokonuje się je na dwunastu przymocowanych lub wyrzeźbionych w ścianach krzyżach. Dwanaście namaszczeń odnosi się bezpośrednio do dwunastu Apostołów, zgodnie z tekstem Księgi Apokalipsy: "Mur miasta ma dwanaście warstw fundamentu, a na nich dwanaście imion dwunastu Apostołów Baranka" (Ap 21, 14).
Czynnościom namaszczenia towarzyszy śpiew Psalmu 83. Jest to psalm pielgrzymów, zawierający wszystkie typowe elementy tego gatunku i wyrażający ogromną tęsknotę za świątynią. W obrzędzie namaszczenia ołtarza i ścian kościoła śpiew ten staje się kantykiem Oblubienicy, która pragnie przedsionków świątyni niebieskiej. [3] Obie antyfony zaproponowane przez Ordo wyrażają myśli odnoszące się do całego obrzędu dedykacji, a nie tylko do samego rytu namaszczenia. Ich tworzywem były teksty Ap 21, 3 i 1 Kor 3, 9 n. Właściwszy byłby jednak śpiew pieśni zawierający myśli adekwatne do symboliki namaszczenia.


3. Obrzęd okadzenia


W bogatej liturgii dedykacji kościoła, jako ryt dopełniający, występuje również spalenie kadzidła na ołtarzu oraz okadzenie wiernych i budynku kościelnego. Przez długie wieki, aż do ostatniej reformy liturgicznej, był to z pewnością najbardziej sugestywny moment całego obrzędu, a symbolika i liturgiczne zastosowanie kadzidła osiągnęły tutaj punkt szczytowy. [4]
Prawdziwą woń kadzidła uzyskuje się w wyniku spalania żółtawych prawie przezroczystych kropli żywicy dwóch rodzajów drzewa bosweliowego. Takie kadzidło wyrabiano głównie w Arabii, Abisynii, Indiach, Somalii. W praktyce jednak za kadzidło uważa się mieszaninę wszelkich aromatycznych żywic, a także kory, drewna, ziół, owoców, kwiatów, itd. Najbardziej uniwersalna symbolika tej substancji, dotycząca samego kadzidła, jego spalania oraz powstającego w tym procesie dymu, obejmuje następujące rzeczywistości: kult ognia, świętą moc, czary, hołd, pobożność, adorację, ofiarę błagalną, modlitwę, pokutę, oczyszczenie. [5]
Wonność kadzidła przypomina tę wonność, która emanuje z ofiary paschalnej Chrystusa, jak również miłą woń Ofiary Eucharystycznej Chrystusa, będącej uobecnieniem tamtej w czasie i przestrzeni. Jest to także synonim pięknej woni Chrystusa, którą mają rozsiewać chrześcijanie (por. 2 Kor 2, 14), nasycając się duchem Jego ofiary, sprawowanej za każdym razem na nowym ołtarzu.
Ogień spalający kadzidło na ołtarzu przypomina Ducha Świętego, czyli "Płomień" zesłany na Kościół przez Chrystusa zasiadającego po prawicy Ojca (por. Dz 2, 1-3), który na każdym ołtarzu dopełnia ofiarę eucharystyczną. Rolę Ducha Świętego w celebracji Eucharystii za pomocą symbolu ognia ukazywał już św. Efrem, pisząc o wielkich cudach chleba, w którym żyje ukryty Duch i wina, w którym płonie Ogień. [6]
Obłoki spalającego się kadzidła są symbolem modlitwy Kościoła, która nieustannie wspina się do Boga tak, jak to przedstawia św. Jan: "Wzniósł się dym kadzideł jako modlitwy świętych" (Ap 8, 4). W tej właśnie perspektywie okadzenie nawy kościoła ma podkreślić, że jest to miejsce modlitwy.
Swoją głęboką wymowę posiada także sama kolejność rytu. Pomimo, że celebruje się liturgię dedykacji budynku kościelnego, to Ordo w obrzędzie okadzenia daje pierwszeństwo zgromadzeniu wiernych. [7] Tym samym głosi się prawdę, że prawdziwą świątynią Boga jest wspólnota chrześcijańska oraz poszczególni ochrzczeni, z których każdy stanowi "żywy ołtarz". [8] Czynnościom okadzenia towarzyszy następująca formuła deprekatywna: "Niech się wzniesie ku Tobie, Panie, nasza modlitwa niby kadzidło; i jak cały ten dom napełnia się wonnym zapachem, tak niechaj cały Twój Kościół zostanie przeniknięty wonnością Chrystusa" [9]
Struktura tej modlitwy wyraża pragnienie, aby Kościół rozprzestrzeniał przyjemną woń Chrystusa.
Do symboliki kadzidła jako znaku modlitwy nawiązują również śpiewy towarzyszące tej części liturgii. Psalm 137 zawiera m.in. tradycyjny w Biblii temat anioła, który przedstawia Najwyższemu modlitwy sprawiedliwych i przyjmuje składane ofiary. Ten sam temat podejmują obydwie antyfony. Za motyw ich treści posłużyła tu zaczerpnięta z Apokalipsy wizja anioła trzymającego złote naczynie pełne kadzideł, symbolu modlitwy świętych, oczekujących nadejścia wielkiego dnia.


4. Obrzęd oświetlenia ołtarza i kościoła


Ostatnim obrzędem uzupełniającym jest oświetlenie ołtarza i kościoła. Ma ono miejsce już bezpośrednio przed celebracją liturgii eucharystycznej i przebiega niejako w dwóch etapach. Jeszcze bowiem przed samą iluminacją przygotowuje się ołtarz, tak aby na nim można było sprawować Najświętszą Ofiarę. W tym celu najpierw się go starannie czyści, a następnie nakrywa obrusem i ewentualnie stawia się na nim świece, kwiaty i krzyż. Wprowadzenie do nowego Ordo tę część liturgii ujmuje w jeden zespół i nazywa go nakryciem ołtarza. [10]
Na pewno pierwszorzędne funkcje tych czynności mają wymiar praktyczny i wynikają z odpowiednich rubryk liturgicznych, określających miejsce sprawowania Eucharystii. Jednakże już sam wspomniany tekst podaje jego inny aspekt: "w ten sposób podkreśla się, że ołtarz jest stołem Pańskim, do którego wszyscy wierni śpieszą z radością, ażeby się posilić Bożym pokarmem". [11] Szczególnie wymowny jest tutaj znak białego płótna, którym nakrywa się ołtarz. Oznacza on czystość i niewinność duszy, kojarzy się ze świętami radości i tryumfu oraz jest symbolem istot niebieskich i przemienionych. Kolor biały jest także obrazem olśniewającego światła, co sprawia, że znaczenie tych czynności można łączyć z symboliką rytu oświetlenia w ścisłym tego słowa znaczeniu.
Światło jest symbolem wielu rzeczywistości. Jego niezwykłe znaczenie polega na tym, że jest ono warunkiem wszelkich postrzeżeń wizualnych. W nim objawia się piękno i niezależny od człowieka porządek we wszechświecie. Swym działaniem jest ono w stanie przeniknąć nawet tego, kto jest pozbawiony wzroku. Samo jednak, mimo przeprowadzonych badań naukowych i złożonych analiz fizykalnych, pozostaje dla człowieka ciągle niezgłębioną tajemnicą. Wszyscy znają działanie światła, lecz nikt poza Stwórcą nie zna jego istoty. Ono jak wszystko inne pochodzi od Boga i tak jak całe stworzenie na niego również wskazuje. Dlatego też światło jest szczególnym znakiem Boga: jako najbardziej niematerialne zjawisko całego stworzenia jest odpowiednim symbolem duchowości Boga; ukazuje coś z Boga samego.
W Biblii światłość jest również atrybutem Boga; szatą, w którą On się przyodziewa (por. Ps 104, 2). Dlatego też stanowi ono część oprawy zewnętrznej każdej teofanii, gdzie albo uwydatnia majestat Boga, który stał się bliski człowiekowi (por. Wj 24, 10n), albo objawia istotę pełną grozy (por. Ha 3, 3n). Zawsze jest jednak znakiem Bożej obecności. Taką symbolikę światła podejmują i następnie rozwijają także prorocy. Owym dniem zbawienia będzie cudowny poranek (por. Iz 30, 26) oświetlony "Słońcem sprawiedliwości" (por. Ml 3, 20). Wtedy Bóg oświeci swoich wyznawców, a jego Sługa będzie światłem narodów (por. Iz 42, 6; 49, 6). Eschatologiczna światłość realizuje się wraz z przyjściem Chrystusa. Wówczas "lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie" (Mt 4, 16). Starzec Symeon przyniesionego do świątyni Jezusa wita jako "światło na oświecenie pogan" (Łk 2, 32), a On sam to potwierdzi później, mówiąc o sobie "Ja jestem światłością świata" (J 8, 12; 9, 5). [12]
Chrześcijanin, żyjąc jak prawdziwy syn światła, sprawia, że ono promieniuje na innych.
Iluminacja ołtarza, po której następuje iluminacja kościoła, przypomina, że Chrystus jest "Światłością na oświecenie pogan" i że Jego światłością jaśnieje Kościół, a przez niego cała "rodzina ludzka". Świadectwem traktowania tej części liturgii w kategoriach przede wszystkim symbolicznych jest inna uwaga Ordo, aby wcześniej, tzn. w procesji wejścia i obrzędzie pierwszej proklamacji słowa Bożego, nie używać świec. Ich szczególne światło żywione trawionym przez płomień woskiem oznacza Chrystusa, który ofiarował się za nas w miłości aż do wyniszczenia siebie samego. Ponadto jest to również znak czuwania i gotowości na przyjście Pana, a wreszcie symbol radości, która płynie z Jego obecności. Świece zatem wskazują na rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii i płynącą stąd radość Kościoła.
Sam moment zapalenia świec i świateł w kościele poprzedza wygłoszenie przez biskupa następującej formuły: "Niech zabłyśnie w Kościele światło Chrystusa, ażeby wszystkie narody otrzymały pełnię prawdy". [13] Treść tego wezwania nawiązuje do orędzia wielkanocnego: Kościół w swej naturze i powszechnym posłannictwie staje się niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego. Misję swoją Kościół realizuje przez głoszenie Ewangelii. W ten sposób oświeca ludzi blaskiem Chrystusa, Światłości narodów, który jaśnieje na obliczu Mistycznego Ciała.


--------------------------
Opracował:
Ks. Zbigniew Kapłański




Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka, M. Bąkowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.