Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016   2017   2018 
Przejdź do spisu treści. MP nr90/09

Lipy

Gawędy o komorowskich drzewach

- MP nr 5 (90) z 13 X 2009r. /str. 21




Cykl gawęd o komorowskich drzewach rozpocznę od lip. Nie jest to najliczniej występujący w Komorowie gatunek drzew, ale zabytkowe aleje lipowe -
Al. M. Dąbrowskiej i Al. Starych Lip stanowią jego wizytówkę.


Lipy (łac. nazwa lipy - Tilia) rosnące wzdłuż obu komorowskich ulic należą do gatunku drobnolistnych (Tilia cordata). Lipy drobnolistne cechuje długowieczność - mogą żyć nawet 500 lat. Są to drzewa okazałe, o dużych walorach estetycznych. Sadzono je chętnie w parkach i ogrodach, bowiem rozłożysta lipa ma piękny pokrój... o identycznym kształcie jak ich sercowate liście. Jednak ich formę trudniej dostrzec, kiedy sadzone są w niewielkich odstępach, jako drzewa alejowe.
Poza walorami estetycznymi, na przestrzeni wieków doceniano walory użytkowe lip. Lekkie i miękkie lipowe drewno wykorzystywane było i jest do wytwarzania instrumentów muzycznych oraz w rzeźbiarstwie. Mariacki ołtarz Wita Stwosza wykonany został właśnie z tego gatunku drewna, podobnie zresztą jak figury Chrystusa i Matki Boskiej umieszczone w naszym komorowskim kościele. Z łyka lipowego wyplatano sznury, koszyki, maty i łapcie.
Jednak najbardziej charakterystyczny dla lip jest zapach ich miododajnych kwiatów. Któż go nie zna! Lipy drobnolistne kwitną na przełomie czerwca i lipca, a ich woń kojarzy się z porą wakacji i upalnymi letnimi dniami. Kwiaty lipowe są wykorzystywane w zielarstwie ze względu na swoje właściwości napotne, ale także moczopędne i uspakajające. Podobne właściwości ma miód lipowy.
Lipa to drzewo kojarzące się z polską, sielską wsią. Być może dzieje się tak za sprawą fraszki "Na lipę" Jana Kochanowskiego, może za sprawą Marii Konopnickiej, która pisała: "Kołysz mi się kołysz, kołysko lipowa! Niechaj cię, Jasieńcu Pan Jezus zachowa!". A może to dlatego, że lipom przypisywano cechy "żeńskie", takie jak opiekuńczość i miłosierdzie. Wierzono, że odstraszają one zło i chronią przed piorunami. Toteż chętnie sadzono je we wsi, w pobliżu domostw oraz kościołów, a pod ich rozległymi, gęstymi koronami, dającymi schronienie przed letnimi upałami, odbywały się spotkania mieszkańców. Lipy zatem rosły tam, gdzie najintensywniej toczyło się życie społeczne wsi, zresztą nie tylko polskiej wsi. W Niemczech, w XVIII i XIX wieku pisano o tzw. Doflinde - "lipach wioskowych" lub Tanzlinde - "lipach tanecznych", które rosły w miejscach, w których zbierano się aby celebrować święta.





W Polsce lipa jest ściśle związana z kultem maryjnym, podobnie jak w południowej i południowo-wschodniej Europie, gdzie na lipach umieszcza się kapliczki z podobizną Matki Boskiej. Nic dziwnego, że i skazaniec uwolniony z lochów kętrzyńskiego zamku umieścił na przydrożnej lipie rosnącej pomiędzy Kętrzynem a Reszlem wyrzeźbioną przez siebie figurkę Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Z czasem, kiedy figurka została uznana za cudowną, wokół lipy wybudowano kaplicę, a później, na przełomie XVII i XVIII wieku - okazały kościół. Miejsce to po dziś dzień znane jest pod nazwą Świętej Lipki, a pień drzewa lipowego z cudowną kapliczką można zobaczyć we wnętrzu sanktuarium.
Nie wiadomo, czemu wzdłuż obu komorowskich dróg łączących majątki posadzono właśnie lipy. Czy ze względu na rzucany przez ich korony głęboki cień, czy ze względu na ich miododajne kwiaty, czy też może ze względu na ich piękny kształt... Nie wiadomo też, czy fundatorzy figury Matki Boskiej z premedytacją umieścili ją na skrzyżowaniu dwóch lipowych alej - aby zgodnie z tradycją stała w cieniu baldachimu konarów tych drzew...

--------------------------

Marta Lewin


O autorze:

« Marta Lewin




Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka. Wszystkie prawa zastrzeżone.