Redakcja

Foto-
reporterzy

O "MP"

Archiwum

Wybrane artykuły

Foto-
reportaże

Komorów
na łamach MP

Wieczory
w Wieczerniku

Kontakt

Wybrane artykuły


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016 

Wybrane artykuły


Wszystkich, gości naszej witryny informujemy, że tu znajdą naprawdę ciekawe teksty, dotyczące lokalnych dziejów Komorowa wpisanych w historię całego kraju.


 2003   2004   2005   2006   2007   2008   2009   2010   2011   2012   2013   2014   2015   2016 



W zakrystii

-MP nr7 (85)
z 14 XII 2008


Na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia
i na Nowy Rok Pański 2009
życzę całej komorowskiej rodzinie
wielu łask i Bożego błogosławieństwa.
Niech Boża Dziecina
zagości w Waszych sercach i rodzinach
i obdarza wszystkich mieszkańców
swoim pokojem.
(więcej...)


Wyciąć w pień!

-MP nr7 (85)
z 14 XII 2008

No i zaczęła się zima. Święta za pasem. Tradycyjnie trzeba lecieć poszukać choinki, bo jakże tak... bez choinki, bombek i prezentów? Idę więc na ten plac z choinkami, oglądam, przebieram i przypomniała mi się historia, co ją opowiadał koleś mieszkający w Beskidach.
Działo się przed laty, a podobieństwo wszelkich postaci i sytuacji, jeśli już, to zupełnie przypadkowe i niezamierzone. Zima to była marna i taka byle jaka. Całą jesień padało, mżyło, a i w grudniu, co śnieg spadł, to się topił. Ziemia nasiąkła (...)
(więcej...)


Ukochani Przyjaciele misji!

-MP nr7 (85)
z 14 XII 2008

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Wielka radość z przyjścia na świat Syna Bożego, naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który przyniósł pokój, radość, miłość i równość. Jezus narodzony w stajence uczy nas pokory, prostoty ducha, ubóstwa. Łamiąc się z Wami białym opłatkiem, życzę Wam, Ukochani, pokoju serca i radości, której świat dać nie może. Pragnę również każdemu z osobna podziękować za duchowe wsparcie, za modlitwę, ofiarowane cierpienia, trudy w intencji misji. Serdeczne Bóg zapłać (...)
(więcej...)


Przepisy świąteczne

-MP nr7 (85)
z 14 XII 2008

Z wieczerzą wigilijną kojarzą mi się dwie potrawy. Jest to kompot z suszu, którego do tej pory nie lubię, ale dla tradycji zawsze trochę piję. A jako dziecko jeszcze zatykałam nos i się krzywiłam. Drugą z potraw - Zupę - w moim domu na Wigilię gotowało się zawsze, odkąd pamiętam. Tradycyjnie był barszcz z uszkami, które lepiły razem trzy pokolenia, bo moja babcia, mama i ja, ale oprócz tego była jeszcze Zupa. Spotkałam się z tym, że w niektórych regionach gotuje się grzybową, ale w tym przypadku grzyby (...)
(więcej...)


Władysław

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

W styczniu 1940 roku Niemcy po raz pierwszy złożyli wizytę w domu Władysława Łozińskiego przy ul. Słowackiego w Komorowie.
Przyszli z propozycją współpracy przy odbudowie Zakładów Lotniczych. Otrzymali odmowę. Trzykrotnie ponawiali "tę ofertę". Zawsze słyszeli stanowcze "Nie".
- Pamiętam, że musieli do nas przychodzić z tłumaczem, bo Ojciec mówił, że nie zna niemieckiego - wspomina pani Ewa. -To oczywiście nie było prawdą i oni chyba o tym doskonale wiedzieli. Znali przecież (...)
(więcej...)


Święci polityczni

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

W średniowieczu Kościół osiągnął wysoką pozycję, silnie jednak związaną z władzami świeckimi, które nieraz wykorzystywały świętych do swych ziemskich celów. Nie chcę przez to powiedzieć, że święci tamtych czasów nie zasłużyli na wyniesienie na ołtarze. Ich rola polityczna zazwyczaj zaczynała się dopiero po śmierci.
Częste było odwoływanie się do świętego protoplasty rodu królewskiego. Czescy Przemyślidzi powoływali się na św. Wacława (zm. w 929 r., wkrótce kanonizowany), zaś węgierscy Arpadzi na (...)
(więcej...)


Czarne na białym

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

Otóż Wanda Dwornicka długie lata była "sercem i mózgiem" naszej miejscowości. Niejeden pomysł niespożytej p. Wandy musieli realizować mężczyźni. Była "generałem" - oni "oficerami"... Jeszcze przed II wojną to ona nalegała, aby Komorów wziął się za budowę kościoła. To z jej inicjatywy na zebraniu Rady Gromadzkiej osiedla Komorów - Wille dnia 22 listopada 1938 roku zapadła decyzja o przejęciu na rzecz wspólnoty ofiarowanych przez Józefa Markowicza gruntów. Stosowne dokumenty z tego zebrania znajdują się (...)
(więcej...)


Pamięć liśćmi okryta

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

Cmentarz założono prawdopodobnie pod koniec 1914 roku, po sławnej wielodniowej bitwie pod Pęcicami. Został założony na przeznaczonym na ten cel przez dziedzica majątku pęcickiego wzgórzu - wówczas brzeźniaku należącym do dóbr pęcickich. Wydaje się, że uporządkowaniem i ogrodzeniem zajęli się Niemcy w czasie tamtej okupacji. Wszelkie próby dokładnego ustalenia liczby oraz danych osób pochowanych na tym cmentarzu są - jak się niestety wydaje - bezskuteczne wobec braku rzetelnych źródeł.
(więcej...)


Ostatni wykład

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

Chciałabym zachęcić Was do sięgnięcia po niezwykłą inspirującą lekturę... Ale po kolei... W niektórych amerykańskich uniwersytetach można uczestniczyć w nietypowym wykładzie traktującym o tym, co w życiu znanego profesora jest najważniejsze. Przygotowując się do takiego wykładu profesorowie mają wyobrazić sobie, że jest to ich ostatnie przed śmiercią spotkanie ze studentami. Kiedy Randy Pausch, czterdziestosiedmioletni, wielokrotnie nagradzany profesor informatyki w Carnegie Mellon University został poproszony o wygłoszenie swojego ostatniego wykładu, (...)
(więcej...)


Co mogę innym
z siebie dać

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

Jest scena w filmie The Bucket list (Choć goni nas czas), w której Carter (Morgan Freeman) i Edward (Jack Nicholson) siedzą na szczycie jednej z piramid w Egipcie i rozmawiają w obliczu zbliżającej się śmierci o sensie życia. Według mitologii greckiej bogowie zadają nam "po drugiej stronie" tylko dwa pytania: Czy znalazłeś radość życia? i Czy sprawiłeś innym radość przez swoje życie? Do tego pytania trzeba by zadać jeszcze jedno wypływające z obu: Czy twoje życie zmieniło życie innych i przemieniło ich ku dobru?
Nie mam wątpliwości, że (...)
(więcej...)


Słowo o Domowym
Kościele

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

W Komorowie funkcjonuje Krąg Domowego Kościoła. Sześć małżeństw od pięciu lat, dzięki formacji DK, wspólnie umacnia swoją wiarę, a co najważniejsze - pielęgnuje miłość małżeńską. Doświadczając życia we wspólnocie ciągle uczymy się rozwiązywania problemów i konfliktów, które są częścią każdego małżeństwa oraz nawiązujemy głębszy kontakt z naszymi dziećmi.
DK jest małżeńsko-rodzinnym ruchem świeckich w Kościele, działającym w ramach Ruchu Światło-Życie, będącego jednym z nurtów posoborowej odnowy Kościoła (...)
(więcej...)


Miejsce poświęcone
przez Boga

-MP nr6 (84)
z 1 XI 2008

"...W konsekracji kościoła chodzi o to, aby dać ludziom, dać wspólnocie parafialnej miejsce poświęcone przez Boga, aby tu przychodzili, aby tutaj Chrystus przemieniał ich serca i rozsyłał ich stąd do swoich domów, do swojej pracy, wszędzie gdzie są, by tam nieśli Ewangelię..." . - to słowa z homilii ks. abpa Kazimierza Nycza wygłoszonej dnia 13 IX 2008 roku w czasie konsekracji Komorowskiej Świątyni
Czekaliśmy na "ten dzień" kilka miesięcy, bo już na początku roku ks. Proboszcz (...)
(więcej...)


Alojzy

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Poznajmy zatem bliżej Alojzego Frementa Gnoińskiego. Urodził się w 1882 roku w rodzinie ziemiańskiej. Rodzice byli właścicielami dwu majątków. W jednym z nich - Stokroci nieopodal Jeremicz w pow. Stołpce k. Nowogródka (obecnie na Białorusi), przyszedł na świat Alojzy i tam spędził lata dzieciństwa. Było to miejsce szczególne, przesycone ideą filomatów i filaretów, tęsknotą za wolnym krajem, za Polską. Po maturze rodzice wysyłają syna na studia prawnicze do Petersburga. Wedle arytmetyki kończy je w 1904 (...)
(więcej...)


Kościół (jak) nowy

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Tydzień temu odbył się w Komorowie festyn, jakiego jeszcze w historii naszej miejscowości nie było. Rozsądnie myślący, wykształceni i obdarzeni rozlicznymi talentami ludzie - obywatele i miłośnicy Miasta Ogrodu postanowili pokazać, że można walczyć o swoje racje dobrem. Zło dobrem zwyciężaj. Żadnych strajków, przykuwania się do drzew czy obrzucania pomidorami i jajkami urzędów. Święto Mieszkańców w dniu 6 września zaplanowano, by stało się okazją do prezentacji tego, co nas łączy i pasjonuje.
(więcej...)


Przeżyj to sam

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Bardzo długo zastanawiałam się nad tym, co napisać. Po przeżyciu tylu pięknych i wzruszających chwil przez ten tydzień zjazdu ŚDM w Sydney bardzo ciężko jest mi wybrać jedno wydarzenie, czy jeden moment, taki, który by w pełni oddał moje osobiste przeżycie tych dni.
Mogłabym mówić o wzruszającej chwili, kiedy przywitaliśmy Papieża, o inscenizacji Drogi Krzyżowej na ulicach miasta, o całonocnym czuwaniu i spaniu pod gołym niebem z ponad 200 000 osób. Mogłabym też powiedzieć o atmosferze, która (...)
(więcej...)


Byłem w Sydney

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Tegoroczne wakacje spędziłem w Australii i Nowej Zelandii, podróżując przez ponad dwa miesiące, poznając piękną przyrodę oraz odwiedzając znajomych. Do Sydney przyleciałem z Auckland (NZ) ponad tydzień przed rozpoczęciem uroczystości. Miasto było już przybrane w odświętne barwy. Na głównych ulicach i skwerach powiewały flagi z napisami witającymi pielgrzymów, a w punktach informacji można było zauważyć większy ruch. Spotykałem pierwszych pielgrzymów, którzy wyróżniali się na ulicach nosząc specjalne kurtki, apaszki (...)
(więcej...)


Święto młodości
na lądzie Ducha Świętego

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Myślę, że nie jest łatwo być młodym katolikiem w dzisiejszym świecie, niezależnie w jakim kraju się mieszka. Wszystko zależy, w jakim środowisku ludzkim się przebywa. To właśnie przyjaciele, rodzina i Kościół pomagają młodemu człowiekowi wytrwać w wierze i w tym, aby dawał żywe świadectwo wiary z dnia na dzień. Wspominam słowa kardynała George'a Pell'a, wygłoszone na tegorocznej Mszy Świętej z okazji Światowego Dnia Młodzieży, która odbyła się w katedrze St. Marys w Sydney w Niedzielę Palmową. Mówił, że w dzisiejszych czasach (...)
(więcej...)


Moja bezbronna ojczyzna

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Myśląc o wojnie obronnej w 1939 r. przypominam powyższy wiersz Zbigniewa Herberta, którego rok właśnie obchodziliśmy. Dla mojej całej rodziny (mieszkała na Wołyniu) wojna, tak na prawdę, rozpoczęła się dopiero 17 września o świcie. Ale czy na pewno rozpoczęła się ona 1 i 17 września??? Wszystko zaczęło się dużo wcześniej. Knowania Niemców i Rosjan, a później Sowietów, by unicestwić Rzeczpospolitą, trwały od wielu stuleci. Wielokrotnie byliśmy atakowani ze wschodu i z zachodu. (...)
(więcej...)


Zmienić istotę rzeczy

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Termin ten ma już tylko charakter historyczny. Obecne przepisy liturgiczne słowo "konsekracja" starają się ograniczyć tylko do przemiany chleba i wina z kroplą wody w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa podczas Mszy Świętej. Konsekracja zmienia istotę rzeczy. Przypomnijmy zatem współcześnie stosowane słowa z tego zakresu: poświęcenie - oddanie, ofiarowanie Panu Bogu osoby, rzeczy lub miejsca z jednoczesnym wyłączeniem z pospolitej użyteczności i naturalnego (...)
(więcej...)


W zakrystii

-MP nr5 (83)
z 13 IX 2008

Przed nami ważna uroczystość - konsekracja komorowskiego kościoła. Jakże pięknie wpisuje się to święto w rozważania o modlitwie, będące tematem przewodnim tego numeru. Jej znaczenie trudno przecenić w naszym życiu duchowym. Dojrzała rozmowa z Bogiem jest jego kwintesencją. A kościół centralnym miejscem wspólnotowej modlitwy, czemu dajemy szczególny wyraz poprzez stosowne ryty - słowa i gesty, poprzez namaszczanie murów i ołtarzy... Wielu parafian pyta mnie: "Czemu tak późno konsekrujemy (...)
(więcej...)


Sekretarka Pana

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

Święta Siostra Maria Faustyna (Helena Kowalska) ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia dwukrotnie przebywała w domu zakonnym w Wilnie. Za pierwszym razem krótko, od lutego do kwietnia 1929 r., zastępując przy pracy w kuchni inną siostrę. Po złożeniu ślubów wieczystych przybyła ponownie do Wilna w maju 1933 r. Powierzono jej prowadzenie gospodarstwa ogrodniczego.
Placówka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Wilnie powstała w 1908 roku dzięki pomocy księżnej Marii z Zawiszów (...)
(więcej...)


Sztuka wychowania

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

Pierwszą i najważniejszą osobą dla dziecka są jego rodzice. Dzieci wierzą bezgranicznie w każde słowo, opowieść, przykład przez nich dany. W gestii rodziców leży właściwe ukształtowanie obrazu świata w oczach dziecka. Ale dzisiejszy świat za wszelką cenę chce zrobić z ludzi robotów, dyskryminuje i minimalizuje rolę rodziców. Niestety, we współczesnym świecie zanika nie tylko autorytet rodziców, ale również często wiara w to, że dadzą sobie radę z wychowaniem dziecka, bo świat stawia inne niż kiedyś wymagania. To, że świat narzucił (...)
(więcej...)


To już 10 lat! (2)

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

W sierpniu 2000 roku odbył się jak co roku kurs metodyki drużynowych harcerek "Agricola". Pojechała na niego przyboczna naszej drużyny - Helena Cejrowska i ukończyła go z patentem drużynowej. Jesienią tegoż roku dwa zastępy działające w Podkowie Leśnej - "Kosodrzewina" i "Limba", oddzieliły się od "Mandragory", a hufcowa Warszawskiego Hufca Harcerek "Ścieżka" powołała nową jednostkę - 32 Mazowiecką Drużynę Harcerek "Korona" w Podkowie Leśnej. Jej drużynową została Helena. Mimo, że był to od dawna (...)
(więcej...)


Historia zapisana w krajobrazie

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

Kiedy zastanawiamy się, co oznacza słowo krajobraz, w pierwszej kolejności myślimy o obszarze pokrytym roślinnością. Możemy wyobrazić sobie konkretną rzeźbę terenu, drzewa, krzewy, rośliny zielne, wodę w postaci rzeki, jeziora czy morza.
Dopiero później ten obraz w naszej wyobraźni uzupełniamy o budynki i inne elementy związane z ludzką działalnością. Krajobraz kojarzy nam się najbardziej z przyrodą.
Tymczasem krajobraz posiada znacznie więcej wartości niż tylko (...)
(więcej...)


Jedyny w naszej diecezji

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

Bardzo lubię pracę z młodzieżą. Uważam, że jest to wdzięczne zajęcie. Dlaczego? Po prostu wiem, że to jest praca bardzo perspektywiczna. Młody człowiek kiedyś w przyszłości mnie zastąpi. To, co ja w niego teraz zainwestuję, ma bardzo czytelne przełożenie na przyszłość. Bardzo dobrze czuję się z młodymi, to mi daje też wielką radość i satysfakcję. Muszę też dodać, że takie pytania troszkę mnie zawstydzają, ponieważ sam jestem młodym człowiekiem, jestem jednym z was - no może kilka lat starszy (...)
(więcej...)


Dzień rodziny

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

31 maja siostry misjonarki z przedszkola św. Mikołaja w Komorowie, z niemałą pomocą rodziców, zorganizowały dla swych podopiecznych Dzień Rodziny - wielki, radosny piknik. Imprezę przygotowano z myślą o majowo - czerwcowych świętach: Dniu Matki, Dniu Dziecka i Dniu Ojca, ale przede wszystkim w związku z Dniem Dziękczynienia za rodziny, który w tym roku arcybiskup Kazimierz Nycz, metropolita diecezji warszawskiej, ustanowił w niedzielę poprzedzającą 1 czerwca. "Dobrze, że jesteście" - powtarzali, za witającą (...)
(więcej...)


Czym się Panu odpłacę ...

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

W Uroczystość Trójcy Przenajświętszej, przypadającej na 18 maja 2008 roku, o12:30 w kościele parafialnym pw. Narodzenia NMP w Komorowie złożyłyśmy śluby wieczyste w Zgromadzeniu Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny założonym przez bł. Bolesławę Lament.
Powiedziałyśmy Jezusowi na wieki nasze TAK. W uroczystości wzięło udział ośmiu kapłanów. Głównym celebransem był o. Jakub Szcześniak. W tych ważnych dla nas chwilach towarzyszyli nam nasi bliscy: rodzice, rodzeństwo, rodzina i przyjaciele. (więcej...)


Majka

-MP nr4 (82)
z 22 VI 2008

Komorowski kościół jest tak mały, że każdy z nas "dotyka" choćby wzrokiem jego szczegółów. Zresztą nie ma ich zbyt dużo, jest wręcz "ascetyczny", co należy zapisać po stronie jego zalet. Jedyną "ozdobą" maleńkiej okrągłej nawy głównej są dwie, białe, marmurowe tablice.
Wyryto na nich 8 imion komorowian, którzy 60 lat temu "ryzykowali" życiem w imię odkupienia wolności ukochanej Ojczyzny. Tylko jedno należy do (...)młodej dziewczyny - Marii "Majki" Krassowskiej.
(więcej...)


Z wiarą pod górkę

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

Wiara jak ziarnko gorczycy. Mało? Dla mnie nieosiągalne marzenie. Nawet jak pół ziarnka, nawet ćwierć - nie żeby od razu przenosić góry, ale chociaż żeby samemu nie wznosić przed sobą większych i mniejszych pagórków i kopczyków. Czepki bard, Jaromir Nohavica, twierdził nawet w filmie "Rok diabła", że całe życie człowieka polega na wspinaniu się na kopiec - aż do punktu na szczycie, w którym wszystko się sypie i leci się już tylko w dół, w przepaść, bez możliwości odwrotu.
(więcej...)


Wielki Tydzień

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

Wielki Tydzień rozpoczyna się Niedzielą Palmową, czyli Niedzielą Męki Pańskiej, a kończy Niedzielą Zmartwychwstania. Obie te niedziele łączą wydarzenia zbawcze: bolesna śmierć i chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa. W szczególny sposób ukazują to nam ostatnie trzy dni paschalne (Triduum paschalne). Zbawcze wydarzenia uobecniają się właśnie w liturgii tych dni. Oprócz ogromnej ilości tekstów biblijnych i liturgicznych Kościół posługuje się bogatym językiem znaków i symboli (...)
(więcej...)


Uczniowie wiedzą,
gdzie mnie znaleźć

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

W dzieciństwie chciałam być muzykiem. Uczyłam się grać na dwóch instrumentach, ale okazało się, że chyba mam za mało talentu. Potem chciałam wstąpić do szkoły teatralnej. Bardzo lubiłam wiersze i lubiłam je deklamować. Właściwie dopiero w klasie maturalnej pomyślałam sobie, że chciałabym iść na psychologię. Jest to taki okres w życiu młodego człowieka, w którym trochę zastanawia się nie tylko nad swoim zachowaniem, ale głównie nad zachowaniem innych osób. Dlaczego moja koleżanka zachowała się tak, a nie inaczej?
(więcej...)


Rozum kontra wiara

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

Mogę się pochwalić, że zupełnie spontanicznie wymyśliłam kiedyś zakład Pascala, zanim jeszcze dowiedziałam się, że coś takiego już istnieje. Nie wydawało mi się to zresztą niczym nadzwyczajnym, zwykły logiczny wniosek. Otóż właśnie - logiczny. Nie piszę tego, aby udowodnić, że jak pisał Verlaine: "wszystko wypite! zjedzone!" i już nic nowego wymyślić nie można. Chcę w ten sposób zaakcentować konieczność posługiwania się rozumem w poznawaniu Boga. Jak wiadomo, istnieją dwie drogi poznania - przez rozum i (...)
(więcej...)


Siła wspólnoty
List zza oceanu

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

Chyba nigdzie na świecie ów, być może, kontrowersyjny sąd nie jest bardziej prawdziwy niż w Ameryce. W każdym miejscu Stanów, w którym miałam okazję przebywać, odnajduję obok siebie wspólnoty religijne różnych wyznań. Jest to ciągle dla mnie fenomen i dowód na to, że można w życiu codziennym postępując według swojej wiary pracować dla dobra ogólnego, bez walki, udowadniania swojej nieomylności i wyłącznej racji.
Przed kilkoma miesiącami zwiedzałam (...)
(więcej...)


Ufam, czyli WIERZĘ

-MP nr2 (80)
z 22 III 2008

Tomasz najpierw zastanawia się, do jakich kategorii bytu należy wiara. Otóż jako związek człowieka z Bogiem, czy jako związek dwóch osób ludzkich, które ufają sobie, wiara jest pewnym połączeniem nazywanym relacją. Wiara zatem jest relacją łączącą ludzi z Bogiem lub ludzi między sobą. Zawsze naturę takiej relacji wyznaczają osoby, które są jej autorami. Opis relacji więc trzeba rozpocząć zawsze od analizy jej podmiotów, w tym wypadku osób ludzkich i Boga. (...)
(więcej...)


Na krawędzi Czasu

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008


- O możliwości rozpoczęcia budowy kościoła wotywnego mówiono wiele od pierwszego dnia zakończenia wojny, od połowy 1945 roku napewno. - Wspomina dziś 81-letni Zdzisław Zawadzki. - Pamiętam dokładnie liczne dyskusje, które m. in. miały miejsce w naszym domu. Rodziców odwiedzała bardzo przedsiębiorcza i obrotna pani Wanda Dwornicka ze swoim młodym zięciem Józefem Albinem, a może Erykiem, dokładnie jego imienia nie pamiętam. Niestety zawiązany Komitet nie otrzymuje zgody (...)
(więcej...)


List pasterski

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

Zaproszenie do udziału w Misjach Parafialnych

Drodzy Parafianie!
Rok 2008 jest ważnym czasem w historii wspólnoty. Wspominamy w nim dwa ważne wydarzenia z życia Kościoła lokalnego: 60 lat budowy kaplicy-votum i JUBILEUSZ powołania Parafii. Obie daty łączy pamięć szczególnej opieki Boga nad nami - mieszkańcami Komorowa.
W czasie II wojny światowej trzykroć doświadczaliśmy (...)
(więcej...)


Łączyć ludzi (2)

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

Pamiętajmy, że młodzież ma to do siebie, że podejmuje ważne zadania swojego życia osobistego i zawodowego. Takie dzieło musi opierać się na zapaleńcach. Nie musi mieć wielkiej redakcji, ale trzy-cztery osoby, które będą wierne i wytrwają. Które poświęcą swój czas, zdolności i umiejętności i będą w tym stałe. Niezależnie od tego czy pracują, czy studiują, czy zakładają rodziny. Ale gdy młodzi ludzie zakładają rodzinę, to wchodzą w inny etap życia i wtedy trzeba powoływać nowych. Ja jestem pełen podziwu dla obecnych redaktorów MP za to, że (...)
(więcej...)


Zacząć od nowa

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

Jako chrześcijanin staram się regularnie przystępować do sakramentu pojednania
i muszę przyznać, że mam podobne odczucia jak większość ludzi. Spowiedź nie należy do przyjemności, przed spowiedzią czuję lęk,
a diabeł kusi, bym przełożył ją na jutro, na za tydzień, bo przecież nie mam takich wielkich grzechów. A tu trzeba się przełamać. I ciągle trzeba się przełamywać. Zauważyłem, że im bardziej się boję, tym większą odczuwam radość po spowiedzi.
Spotkałem różnych spowiedników w moim życiu, od bardzo łagodnych (...)
(więcej...)


Bale w karnawale
dawno temu

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

W XIX wieku miasto w czasie karnawału tętniło życiem do późna w nocy. Organizowano bale publiczne, tzn. otwarte dla wszystkich, bale różnych towarzystw
i cechów oraz bale filantropijne przeznaczające dochód ze sprzedanych biletów, np. "na korzyść biblioteki Wydziału Lekarskiego", "na korzyść straży ogniowej" itp. Na takich zabawach obowiązywały stroje wieczorowe, był wodzirej, kotyliony, karnety, polonez i biały mazur o świcie. Tak naprawdę było to targowisko panien. Był to ciężki czas dla rodziców mających córkę na wydaniu.
(więcej...)


Jeden dzień
z życia licealistki

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

"Desenation unknown - nown-nown-nown..."
Tak właśnie, codziennie rano, dzwoni mój budzik w komórce. Na oślep szukam telefonu, aby włączyć tzw. "drzemkę". Śpię dalej. Ale po chwili do mych uszu znowu dolatuje nieproszony dźwięk: "Desenation unknown - nown - nown - nown..." Ustawiam "drzemkę" jeszcze raz, kolejny
i znowu... Przekonując się, że i tym razem komórka działa jak należy, przewracam się na plecy i przez chwilę patrzę w sufit. Patrzę na zegarek i natychmiast zrywam (...)
(więcej...)


Szaman
w konfesjonale

-MP nr1 (79)
z 2 II 2008

Właśnie w tym miejscu otwiera się pole do działania dla kapłanów - mądrym rozeznaniem sprawy, sensownymi radami, celnymi pointami są oni w stanie stworzyć wrażenie, że osoba klęcząca przy konfesjonale jest ważna dla Chrystusa, mimo że może się czasem uważać za najsłabsze ogniwo chrześcijaństwa. Psychologiczny aspekt spowiedzi ma kolosalne znaczenie, z tym, że jego wydobycie wymaga od księdza odrobiny szamanizmu. Nie chodzi tu, rzecz jasna,
o jakiekolwiek praktyki (...)
(więcej...)









Copyright 2007-2012 © Strona jest własnością Magazynu Parafialnego Parafii NMP w Komorowie.
Projekt / Administracja (LKP), Greyworm & Majka, M. Bąkowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.